Jest nas zaledwie Siódemka. Wszyscy pakujemy się na dzień przed odlotem. Tereska i Władek domykają walizki. Ewa jeszcze nawet nie zaczęła układać rzeczy. Mila już w nocy rusza do Warszawy. Z Edwardem spotkamy się dopiero w Paryżu. Na miejscu czekać na nas będzie Piotr.
Karty pokładowe wydrukowane, wizy w paszportach. Pogoda sprawdzona, wszystkie portale donoszą o bardzo wysokich temperaturach i słońcu bez ani jednej chmurki. Wyrzucamy z walizek bluzę, sweter, kurteczkę. Wkładamy worki na aparaty i kamery, by uchronić je przed zapiaszczeniem i przed mgiełką przy Wodospadach Wiktorii. Nie możemy się już doczekać. Lecimy w czwartek o 19.00!

